Fajnie, addnąłem notatkę sobie z poziomu ekg2, wygląda ql w kliencie, chcę lóknąć jak się komponuje z layoutem, a tutaj bęc. Domena nie chce zadziałać ... a czemu? Bo serwer gdzie trzymam DNSy padł wczoraj i nie wiem czemu. Co to za zbiorowe padanie? Jakby jeszcze tego było mało, chciałem poczytać codzienną dawkę pasków UF'ka na komiksiarnii, ale i ona leży, a raczej chyba serwer WWW bo po ssh zalogować da radę :/ Co jeszcze dzisiaj się wydarzy? :/

Pracował sobie pięknie mój komputerek, bez przerw, czasami restarty Xów robiłem jak zaczęły zabierać 500MB. No i wczoraj wieczorkiem postanowiłem dokończyć migrację na GCC 4.x. Więc zapuściłem emerge -e world. Wszystko ładnie pięknie dopóki dzisiaj nie postanowiłem obejrzeć sobie kolejnego odcinka SG-1. Odpalam sobie mplayer'a, wszystko ładnie działa ... Ale zaczęło się ciąć. No i tak się zaczęło ciąć, że komputer przestał odpowiadać. No i: 33 dni i 11 godzin aptajmu poszło się kochać, bo jedynie twardy reset mógł pomóc ... nie dało rady nawet zalogować się przez SSH z innego kompa :/ Mój pech :/
A co chodziło w tle to zaraz wymienię:

  • emerge -e world
  • mplayer
  • X'y
  • EKG2
  • aMule
  • kTorrent
  • Firefox
  • yakuake

Przychodzę sobie do pracy, włączam kompa, odpalam FireFoxa a tutaj co? Otóż nagle pojawiła się nowa wersja mojej ulubionej przeglądarki oznaczona numerkiem 1.5.0.5.
Raczej niewiele zmian. Na stronce Mozilla Org. streścili to w trzech punktach:
W piątek nad Łodzią przeszła burza. Niby nic wielkiego, ale to co się działo w firmie to przechodzi ludzkie pojęcie. Masa telefonów, skargi, narzekania, zdenerwowanie, do tego ukrop w biurze i na zewnątrz.
Ogólnie to po całej burzy zostało wymienione ponad 100 switchy w całym mieście, po za tym ogromna liczba kart sieciowych które ludzie musieli wymienić. Oby tylko komus u góry nie zachciało się powtarzać całej sytuacji w ten weekend, kiedy to ja mam dyzur sobotni :/
Nareszcie, po pół roku oczekiwania pojawiły się w necie nowe odcinki StarGate: SG-1 oraz StarGate: Atlantis.
Podobnie jak dely uważam, że nie są to odcinki jakie się człowiek spodziewa na rozpoczęcie sezonu. wybuchów i akcji było trochę, ale w Atlantisie, w SG-1 wręcz nudą wiało, czyli nie dostarczyło mi to za dużo rozrywki w pracy.
Jeszcze na dodatek DIMENSION musiał w releasie SG-1 skopać co nieco i popołudniem pojawił się REPACK. No cóż reklama Atlantisa nie była może jakoś specjalnie wkurzająca, ale bez przesady, jak zabierać się za coś to prosimy z profesjonalizmem, a nie potem żeby nagrać na DVD to trzeba ściągać drugą wersję :/