Jakiś czas temu pisałem o temacie mojej pracy magisterskiej [click]. No i tak sobie powoli skrobię ten projekt, skrobię, ale wciąż nie mam pomysłu na nazwę. Może ktoś z Was mi pomoże? Dla najciekawszego pomysłu czeka nagroda:
Wstaję dziś rano i zauważyłem, że zamiast ładnego i kolorowego Google na mojej spersonalizowanej stronie znajduje się chamskie: iGoogle. Zaraz pomyślałem, że może to jakiś hack, czy coś, albo jakiś żart w stronę Apple.
Macie ludziska, specjalnie wystawiam dla Was ;-) Może mnie nikt nie zabije za to ;-)
Mam nadzieję, że chociaż podziękowania znajdę w komentarzach ;-)
Normalnie coś niespodziewanego. Deweloperzy Debiana wydali kolejną stabilną wersję systemu (Etch) w mniej niż 5 lat od poprzedniej wersji. Aż trzykrotnie sprawdziłem czy przypadkiem dzisiaj nie ma jakiejś powtórki Prima Aprilis.
I do tego wydali wersję -r6 Sarge'a dodatkowo. Zaczyna się chyba conieco poprawiać w tejże dystrybucji. Czyżby ucieczka użytkowników do Gentoo/Ubuntu czy innych dytrybucji skłoniła do szybszych prac?
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, ze na dobre to wyjdzie mojej pierwszej dystrybucji.
Dodatkowo niedługo ma zostać podane kto został nowym przywódcą projektu Debian.


Dzisiejsze informacje sponsoruje ZdzichuBG oraz Slashdot.org
EDITED: No to i oficjalna informacja się ukazała na liście debian-announce: http://lists.debian.org/debian-announce/debian-announce-2007/msg00002.html
Dzisiaj dowiedziałem się, dzięki LinuxNews, o pojawieniu się nowej wersji Menadżera plików o wdzięcznej nazwie NAO. Projekt został założony przez twórcę m.in. NavynOS'a - wg mnie najlepszego LiveCD, szczególnie, że oparte jest na Gentoo.
O samym projekcie można przeczytać na stronie, jednakże chciałem chociaż w minimalny sposób przedstawić podstawowe funkcje:
  • gesty myszy
  • obsługa wtyczek Pythonowych
  • obsługa wirtualnych systemów plików
  • widok dwupanelowy
  • w pełni konfigurowalny via GUI, ale można też pogrzebać w konfigach (pisane w XMLu)
Normalnie żyć nie umierać. Jak zacząłem stosować NAO jakiś czas temu to nie było to samo. Czekam bo może się okaże, że stanie się lepszym menadżerem plików niż Total Commander :-) A chciałbym tego z całego serca, ponieważ tego właśnie mi najbardziej brakuje pod Linuksem ;-)
Dostępny tarball znajdziecie tutaj: nao-0.4.0.tar.bz2.
Ebuild gotowy dla Gentoo: nao-0.4.0.ebuild.
Jak zainstalować z ebuilda?
  • ściągamy ebuilda, wrzucamy go do katalogu: /usr/local/portage/app-misc/nao/
  • dodajemy do /etc/make.conf linijkę: PORTDIR_OVERLAY="/usr/local/portage"
  • wklepujemy z dróta: ebuild /usr/local/portage/app-misc/nao/nao-0.4.0.ebuild digest
  • a potem wklepujemy USE="python png threads pyste truetype" emerge -v nao (należy pamiętać o odmaskowaniu pakietu net-libs/libssh-0.2)
  • chwilka czasu i można się cieszyć NAO


EDITED: ledwo jedną noc popracowałem i już bug'a znalazłem. Wprawdzie może to nic jakoś specjalnie ciężkiego czy też critical, ale może sprawić ludziom niezaznajomionym małe problemy. Otóż w okienku konfiguracji niestety nie działa przycisk "CLOSE". Należy wyłączać okienko konfiguracji poprzez X w prawym/lewym (zależnie od WM) górnym rogu. Compbatant już opisał problem na swojej stronie w dziale instalacji. Obiecał poprawić błąd w następnej wersji programu :-)
Od kilkunastu minut nie działają serwery Gadu-Gadu ... Strach i panika ... Siostra do mnie dzwoni co się dzieje.
Z pobieżnych oględzin to po pierwsze nie działają zarówno ludzie działający na oryginalnych jak i obcych klientach Gadu (więc nie martwcie się, ze to Wasz Tlen,Jabber, czy co tam macie coś zwalił).
Po drugie nie odpowiada również stronka Gadu-Padu ...


Wygląda na to, że jakiś potężny atak DDoS, albo włamanie na serwerki Gadu nastąpiło ... a może po prostu ktoś ich odciął od netu :p
Co by na przyszłość nie zapomnieć jak to się robi ;-)
Więc się łaczymy z numerkiem *99# wklepujemy login:hasło = eranet:eranet i buszujemy już po GPRSie ...
Frajda tak buszować po ircu mając lapka na nogach siedząc w PKSie i zmierzając do Radomia :-)

No to mamy sobie takiego Creative’a Zen V Plus.
Fajny sprzęcik, bajerek niesamowity i podobno daje możliwość zgrywania z radia utworów do pamięci swojej.
Niestety ale w opcjach znaleźć tego nie można … Moje Kochanie naszukało się niemiłosiernie zarówno w instrukcji, jak i w opcjach i niestety znaleźć nie mogła. Poprosiła mnie o pomoc i … no i pupa … Przegóglowałem masę stron, szukałem na forach, pytałem znajomych, ale albo nikt nie ma tego sprzętu, albo też nikt nie ma pojęcia jak dokonać tej sztuczki. Może ktoś z Was ma ten sprzęcik, albo jakiś znajomy … ktokolwiek … bo już naprawdę powoli jest to denerwujące, że takie medium jak Internet i wszędobylska wyszukiwarka Google nie dają odpowiedzi na tak prozaiczne pytanie.

Baaa … czytając mojego joggera stwierdziła, że skoro zaglądają do mnie różnej maści informatycy to może ktoś znajdzie odpowiedź na Jej pytanie.